wtorek, 10 lutego 2009

"You go too high"

Ale chciałbym powiedzieć coś o Gurdżijewie grającym na rosyjskiej fisharmonii - na harmoszce; to był już stary Gurdżijew (...) Uderza mnie sposób, w jaki on grał swoje Improwizacje, z jednej strony wynikający z bezstronnego dystansu, a z drugiej z wielkiego smutku - jeśli mogę tak powiedzieć w emocjonalny sposób? Ale w tym wypadku nie jest to czymś negatywnym. Ów "emocjonalny sposób" jest trochę mylny, mylący; tutaj jednak smutek wydaje się być oznaką bezstronnego dystansu. Próbowano interpretować te Improwizacje jako przykład sztuki obiektywnej i Gurdżijew nawet powiedział: "Ta, to jest stara modlitwa płaczu..."(...)

Widać więc, jak mylące jest mówienie, że spełnienie oznacza radość. To nie jest takie proste. Spełnienie to coś o wiele bardziej złożonego, co wiąże się również z bezstronnym spojrzeniem. W każdym razie, spojrzenie na świat taki-jaki-on-jest warunkuje to spełnienie i tak przecież musi być! I to właśnie w trzeciej książce Gurdżijewa znalazłem te fragmenty, jakże ważne, gdzie nie widać obazu szczęśliwego mistrza, który wszystko wie, ale obraz człowieka w środku bitwy, w punkcie, gdzie nawet zadaje sobie pytanie, czy nie stracił wszystkiego? Kwestia samobójstwa. Potem pod koniec, fakt.. zaprzestał pisania...

Rozmowa z Jerzym Grotowskim. Paryż, 1991 rok