wtorek, 7 października 2008

(brak tytułu)

I ten martwy urząd i te troski o pieniądze, i tak rok, dwa, dziesięć i dwadzieścia – wciąż to samo. I im dalej tym bardziej martwo. Jakbym równomiernie schodził z góry, myśląc, że idę pod górę. Tak było. W mniemaniu ogółu wznosiłem się w górę i akurat tyle samo wyciekało ze mnie życia… A teraz gotowe – trzeba umierać!

Lew Tołstoj: Śmierć Iwana Iljicza